Historia opalania i
prawdziwej mody na brązowy odcień skóry rozpoczęła się od pewnej kobiety i
jej podróży wzdłuż Francuskiej Riwiery w
1923 roku. I pewnie nie było by w tym nic nadzwyczajnego i podróż ta nie obiła by
się tak szerokim echem gdyby nie fakt, że ową kobietą była sama Coco Chanel, a
pamiątką którą z tego wyjazdu przywiozła była piękna, brązowa opalenizna. I to
właśnie fakt, że znana dotychczas z porcelanowej i jedwabnej skóry
projektantka
opaliła się sprawił, że świat oszalał na punkcie opalania- w każdej formie.
Przedtem bowiem przez długie lata opalona skóra wywoływała zgorszenie zwłaszcza
na skórze kobiety.Była oznaką ubóstwa i pracy na polu, czasem w palącym słońcu.
Zamożniejsze kobiety chroniły się przed słońcem kapeluszami, parasolkami oraz
długimi rękawiczkami. Tym samym Coco Chanel stworzyła nową modę- lub jak kto
woli jest winna całemu temu zamieszaniu.
Wszystko przez jej podróż do Francji w
trakcie której długo przebywała na słońcy kiedy żeglowała na łodzi w stronę
Cannes. Kiedy wróciła z podróży złociście opalona- na świecie zapanował szał na
opaleniznę. Od modelek, po gwiazdy filmu, nastolatki, polityków aż po ciężko
pracujące panie domu- wszyscy wyjeżdzali na plaże lub wylegiwali się na słońcy
aby choć trochę się opalić. Niestety wiązało się to często z przypadkami
oparzeń słonecznych. Z biegiem lat dermatolodzy i onkolodzy zaczęli alarmować
amatorów opalania o negatywnych skutkach nadużywania słońca- przedwczesnemu
starzeniu się skóry, nowotworom oraz wysuszaniu naskórka. Dopiero w latach 70’
zaczęto do balsamów do opalania dodawać filtry przeciw promieniowaniu UVA i
UVB. Nie trzeba było czekać długo, aż wynaleziono łóżka solaryjne do opalania
przez cały rok, w każdych warunkach. Solaria miały odpowiadać potrzebie
opalania się, bez negatywnych skutków dla zdrowia jakie powodowało opalanie na
słońcu. Jednak i ta metoda okazała się być szkodliwą dla naszej skóry. Lekarze
i w tym przypadku zaczęli przestrzegać, że opalanie w solarium bez umiaru i
przez cały rok może powodować negatywne skutki dla naszej skóry i ogólnego
samopoczucia. Dla tych którzy ciągle lubią opaleniznę ale równicześnie dbają o
zdrowie pozostają metody wykluczające promieniowanie słoneczne i solarne.
Przykładem jest opalanie natryskowe. Najnowsze raporty
ekonomiczne branży kosmetycznej wskazują, że opalanie w tym usługi zastępujace
negatywne dla zdrowia opalanie słoneczne to wciaż rozwijający się rynek, który
będzie stale umacniał swoją pozycję- tak jak wzmacnia się świadomość zdrowia i
ochrony tego co mamy w sobie najcenniejszewięcej informacji http://sundancepolska.com/

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz